O Chili Tours

Kim jestem

Nazywam się Jacek i mieszkam w Chiang Mai od 5 lat. Stąd też skrót CNX przy moim imieniu, bowiem tak oznaczone jest tutejsze lotnisko 🙂

Jestem, albo właściwie byłem prawnikiem i spędziłem 10 lat swojego życia pracując nad spółkami, umowami i ustawami w największych korporacjach w Warszawie. Praca po 12 godzin dziennie to jednak nie był szczyt moich marzeń. W każdej wolnej chwili starałem się wyrwać z tej codzienności uciekając na 3-4 tygodnie w roku do „raju”. A czym dla mnie był ten raj? Daleko od Polski w miejscach, w których szumią palmy i jest ciepło cały czas.

Poza całą Europą zwiedziłem całe Stany, Amerykę Południową i Środkową oraz cześć Afryki. Najgorszy był jednak zawsze powrót. I to w trakcie powrotu z wyjazdu do Belize, Hondurasu i Gwatemali zamarzyłem by już nigdy więcej z „raju” nie wracać. Życie pisze jednak nieprzewidywane scenariusze, bo nigdy nie sądziłem, że te marzenia się spełnią.

Jak znalazłem się tu gdzie jestem

Kierunek: Azja. Dlaczego? Bo nigdy tu nie byłem.

Państwo: Tajlandia. Dlaczego? Uwielbiam dobrą i ostrą kuchnie, a ta w Tajlandii jest jedną z najlepszych.

Miasto: Chiang Mai. Dlaczego? To był trochę przypadek. Tu znalazłem dobrą szkołę TEFL (by zostać nauczycielem j. angielskiego). Bangkok odpadł na dzień dobry, bo nie lubię dużych miast. A Pukhet, gdzie również można zrobić kurs TEFL, przypominał mi, jak większość plażowych kierunków w Tajlandii, rodzime „Władysławowo w sezonie”. Siostra, która odwiedziła Chiang Mai 2 lata przede mną podczas Loi Krathong stwierdziła, że to chyba coś dla mnie. Padło więc na Chiang Mai. I się nie zawiodłem.

O blogu

Po przeprowadzce do Tajlandii, jak chyba większość podróżujących i ekspatów, założyłem blog vel bloga. Nic nowego ani wyjątkowego. Staram się jednak by moje wpisy, które pojawiają się dość rzadko, były ciekawe, pomocne lub naprawdę interesujące. Wole pisać mniej, a z sensem, co w obecnych czasach jest chyba coraz rzadsze.

https://smakchilioporanku.wordpress.com/

A skąd ta nazwa? Ci, co mnie znają, wiedzą jak bardzo lubię ostre jedzenie. Byłem i jestem chillheadem (wielbicielem wszelkich ostrości) i w życiu próbowałem jednych z najostrzejszych sosów i papryczek na ziemi, mających ponad 1.000.000 jednostek Scoville’a. Tak dla porównania, popularny sos Tabasco ma około 2.140 jednostek, a tajska chili od 50.000 do 100.000 jednostek. O chili i skali ostrości powstanie jednak oddzielny wpis na blogu. Do tego jednym z moich ulubionych filmów to „Czas Apokalipsy”. I tak z połączenia słynnego tekstu Pułkownika Bill’a Killgore’a „Uwielbiam zapach napalmu o poranku” oraz moich kulinarnych zamiłowań powstała nazwa „Smak chili o poranku”. Który, notabene, uwielbiam, bo nic tak nie pobudza rano jak łyżka chili do śniadania 🙂

O Chili Tours

Pomysł na zorganizowanie biura podróży zrodził się już 4 lata temu. Wtedy zorganizowałem 3 tygodniowy tour dla 12 osób, podczas którego zobaczyliśmy Bangkok, Chiang Mai i okolice oraz Similiany, Pukhet i zatokę Phang Nga na południu.

Obecnie współpracuję z kilkoma tajskimi biurami podróży, operatorami i parkami. Wybieram, co ciekawsze oferty i umieszczam na swojej stronie. Tym, którzy się do mnie zwrócą, doradzam jak zagospodarować czas tu na miejscu, co warto, a czego nie warto zobaczyć oraz co i gdzie warto spróbować. Od zorganizowanych wycieczek nie pobieram prowizji. Tą otrzymuje od operatorów.

Najchętniej jednak przygotowuję wycieczki krojone na miarę, gdzie mogę zająć się wszystkim tj. od rezerwacji przelotów, hoteli i atrakcji po szczegółowe plany zwiedzania. Tu gwarantuje, że zobaczycie Tajlandię, o jakiej wcześniej nie mieliście pojęcia.

Jestem przeciwnikiem wykorzystywania zwierząt, dlatego nie polecam ani nie organizuje wycieczek do Świątyni Tygrysów, pokazów małpek, fermy węży czy miejsc gdzie jeździ się na słoniach. Tego nie znajdziecie na mojej stronie. Uwielbiam jednak naturę i wszystko, co z nią związane, a ta ma dość bogaty asortyment w Chiang Mai, dlatego moimi ulubionymi atrakcjami są trekkingi i spływy. Tu postaram się by każdy znalazł coś dla siebie.

Na pytania chętnie odpowiem, dlatego piszcie maile lub wysyłajcie wiadomości na Facebooku.

Do zobaczenia w Chiang Mai!

Jacek CNX

 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑