Jak poruszać się po Chiang Mai

Chiang Mai, choć często uważane jest za drugie, co do wielkości miasto w Tajlandii (co, nie jest jednak prawdą, bo znajduje się dopiero na siódmym miejscu), to w przeciwieństwie do Bangkoku, nie jest aż tak wielkim by nie można go było zwiedzić na piechotę (choćby samo centrum).

Ale gdy żar leje się z nieba, warto wiedzieć jak można oszczędzić trochę czasu i szybko przemieścić się z punktu A do punktu B. Zapraszam do lektury:

Mapy

chiangmai-city-map

Coś, od czego na ogół zaczynamy planowanie podróży czy zwiedzania to oczywiście mapa, czy to w formie papierowej czy elektronicznych Google Maps. Problem jednak w tym, że w mojej ocenie, 90% (jeśli nie więcej) Tajów kompletnie się na mapach nie zna. I bez względu na to czy takiemu kierowcy tuk-tuka pokazujecie najnowszą mapę Chiang Mai, mapę Radomia czy plan Wilczego Szańca, on i tak nie wie, na co patrzy. Wpierw obróci ją o 90 stopni, potem do góry nogami, by na koniec się tylko uśmiechnąć.

Jeśli więc używacie map i macie pytania, to raczej pytajcie innych turystów bądź mieszkańców nie będącym Tajami.

Ulice i nazwy

dscf1344

Nazwy ulic w Tajlandii nawet, jeśli są napisane w znanym nam alfabecie łacińskim, nie jest łatwo je poprawnie wypowiedzieć. Spowodowane jest to zarówno przez tonowość języka tajskiego, jak i wiele metod jego transkrypcji, mniej lub bardziej udanych.

Dla przykładu, nazwę powyższej ulicy na zdjęciu powinno się wypowiadać (używając polskiej transkrypcji) Raaczadamnyyn. Jak widać to nie to samo. Zatem, w mojej ocenie, zapamiętywanie nazw ulic na niewiele się przyda. Poza tym kierowcy tuk-tuków czy red trucków (o czym dalej) większości nazw ulic też nie znają.

Warto jednak znać pewien system stosowany w Tajlandii, który może czasem pomóc w zorientowaniu się, gdzie się jest. Od każdej większej ulicy odchodzą uliczki boczne, które dla ułatwienia są numerowane, a nie nazywane.

Dla przykładu, jeśli powyższa ulica nazywa się Rachadamnoen (choć po polsku czyta się inaczej) to z jednej strony powinny odchodzić od niej w bok uliczki o nazwach Rachadamnoen Soi 1, Rachadamnoen Soi 3 itd. czyli nieparzyste.

dscf1348

dscf1371

Z drugiej zaś strony, Rachadamnoen Soi 2, Rachadamnoen Soi 4 itd. czyli parzyste.

dscf1377

To oczywiście w świecie idealnym 😉

Soi /ซอย/ to alejka czy też uliczka, ale często zamiast nazwy Soi zobaczyć można zapis np. Rachadamnoen 4 Alley lub Rachadamnoen Lane 4, co będzie znaczyło na ogół to samo.

Jeśli nie mapa to, co?

Warto zapamiętać nazwy punktów charakterystycznych w mieście oraz jak je prawidłowo wymawiać. Dzięki temu dużo łatwiej będzie się wam poruszać. Punktami charakterystycznymi są np.:

  • świątynie
  • hotele, choć nie dotyczy to małych guesthouse’ów
  • restauracje (te większe oczywiście)
  • bazary
  • parki
  • centra handlowe
  • supermarkety
  • szpitale

W Chiang Mai dodatkowo takimi punktami są bramy starego miasta jak Pratu Tha Phe (brama wschodnia ang. Tha Phe Gate), Pratu Chiang Mai (brama południowo-wschodnia ang. Chiang Mai Gate) czy Pratu Czang Pyyak (brama północna ang. Chang Phuak Gate).

Jeśli już wiecie jak się poruszać, to przejdźmy teraz do tego, czym się poruszać.

Taksówki

dscf1757

Jedyne miejsce gdzie w Chiang Mai, widuje regularnie żółtoniebieskie lub kremowe taksówki, to lotnisko. Jest tam, jeśli się nie mylę, dwóch operatorów, którzy za stałą opłatą 150-180 Baht (20 PLN), zawiozą do centrum (5-10 minut). Podróże dalsze niż do centrum, bądź wymagające większego samochodu są odpowiednio droższe. Pieniądze płaci się z góry, po wskazaniu nazwy hotelu, więc nie ma obaw, że się zostanie oszukanym.

I to właściwie tyle, co mogę napisać o taksówkach w Chiang Mai, bo nie widziałem jeszcze by ktoś łapał je na ulicy czy postoju. To wszystko dlatego, że kierowcy nie chcą korzystać z taksometru, bowiem z uwagi na niewielkie odległości w mieście, byli by tańsi niż tuk-tuki.

Tuk-tuk

dscf1419

To chyba jeden z najbardziej rozpoznawanych symboli Tajlandii. Małe trzykołowe pojazdy dla 2-3 osób. Jeszcze do niedawna przejazd w okolicach starego miasta kosztował 50B. Dziś to jest praktycznie nienegocjowane 100 Bahtów choć zdarza się, że kierowca zgodzi się na 60 Bahtów za przejazd, pomiędzy turystycznymi miejscami np. od bramy Tha Phe na Nocny Bazar. Normalnie jest to jednak 100 Bahtów, choć podróże dalsze mogą kosztować nawet 150-200 Bahtów. Nie płaciłbym więcej. Cena jest oczywiście za przejazd, a nie od osoby.

Przed wejściem do tuk-tuka koniecznie powiedzcie gdzie jedziecie i uzgodnijcie cenę. Bez ustalenia tych dwóch rzeczy do tuk-tuka bym w ogóle nie wsiadał. Kierowcy najczęściej potrafią mówić po angielsku, choćby w stopniu podstawowym.

Red truck

Red trucki to czerwone półciężarówki/pickupy, które po tajsku zwane są Rot Deng (czerwony samochód) lub Song Tał (dwie ławki). Nie oznacza to jednak miejsca w parku z dwoma miejscami do siedzenia, a najpopularniejszy i zarazem najtańszy sposób poruszania się po mieście, który swoją nazwę wziął od dwóch podłużnych ławek w środku. Tu płaci się za przejazd od osoby i może być on współdzielony z innymi pasażerami. Normalnie jest to 20 Bahtów, w obrębie starego miasta i 30-40 Bahtów, jeśli gdzieś dalej.

dscf1339

Kierowcy czerwonych pikapów to jednak najgorsi kierowcy w mieście. Nie zwracają uwagi na nic innego poza turystami idącymi wzdłuż ulicy i są w stanie się zatrzymać na jej środku, zajechać Ci drogę, bądź zatamować ruch na kilka minut oglądając mapę, której i tak nie rozumieją. Jest to jednak najlepszy i najtańszy środek transportu w Chiang Mai.

Wystarczy machnąć ręką, a kierowca na pewno się zatrzyma, chyba, że już jest pełny. Powiedzcie mu gdzie chcecie jechać (patrz punkt: Jeśli nie mapa to co?) i jak kiwnie głową, znaczy wsiadać. Jak zaprzeczy, znaczy jedzie w innym kierunku. Cena za przejazd od osoby to 20 Bahtów chyba, że przed kiwnięciem głową powie swoją cenę za ile pojedzie.

Nie warto wdawać się z kierowcami w dłuższe dyskusje, bo oni najczęściej nie mówią po angielsku ani słowa.

Red trucki nie mają w mieście żadnej ustalonej linii, po której jeżdżą i są raczej formą współdzielonej taksówki. Dlatego też kierowcy często nie zawiozą was najkrótszą i najszybszą drogą, jeśli mają innych pasażerów, których postanowili „dostarczyć” na żądane miejsce przed wami. A po drodze, oczywiście, będą stawać i zabierać innych jeśli to „na trasie” 🙂

Z zatrzymywaniem jest jeszcze łatwiej, bo kierowcy red trucków są wstanie zatrzymać się praktycznie wszędzie. Wystarczy nacisnąć guzik dzwonka, wpierw odszukując go, najpewniej pod dachem budki. Po zatrzymaniu płaci się kierowcy (nie przed). I tyle!

Zatem jeśli chcecie jeździć po mieście jak Tajowie? Złapcie red trucka!

Skuter

dscf1333

To prywatnie mój ulubiony środek transportu. Szybko, tanio, omijając korki, mogę dotrzeć gdzie chcę. Koszt wypożyczenia skutera zaczyna się od około 150 Bahtów za dobę, choć widziałem też ogłoszenia za 99 Bahtów. Najczęściej będą to jednak stare skutery z półautomatyczną skrzynią biegów o pojemności 110 cm3. Im skuter mocniejszy i wyposażony w automatyczną skrzynię biegów, tym droższy. Dla przykładu Honda Click 125 kosztuje 200-250 Bahtów, a Honda PCX jeszcze więcej.

Jak jednak nie macie doświadczenia, w jeździe skuterem po mieście, w którym przepisy ruchu drogowego niewiele znaczą, to bym nie ryzykował. To zupełnie, co innego niż jazda skuterem po pustych ulicach rejonów wyspiarskich.

Do wypożyczenia skutera nie jest konieczne jakiekolwiek prawo jazdy. Najczęściej zostawia się jakiś dokument w depozycie (np. paszport) lub kilka tysięcy Bahtów, jako zastaw. Sugeruję zostawić kopię paszportu + pieniądze, jeśli jest taka możliwość. Lepiej stracić kilkaset złotych niż paszport.

WAŻNE! W Chiang Mai, w ciągu dnia, policja coraz częściej stawia punkty kontrolne (wokół starego miasta), gdzie łapią turystów głównie na tym, że:

  • nie mają kasków
  • nie mają międzynarodowego prawa jazdy na motor
  • nie mają papierów motoru

Pierwsze dwie rzeczy są najczęstszym powodem zatrzymań. Kończy się to zwykle mandatem na około 400 Bahtów, ale bywa i więcej i mniej.

Jeśli chcecie uniknąć płacenia mandatów to powinniście mieć kaski na głowie i międzynarodowe prawo jazdy na motor ze sobą. Można je wyrobić w ciągu trzech dni w Polsce.

Motor

dscf1327

Tym, którzy potrafią jeździć, gorąco polecam wynajęcie motoru. Nie jest on może najlepszy do miasta, ale wokół Chiang Mai są fenomenalne trasy do podróżowania motorem i zapierające dech w piersiach widoki. Nie wspominając o Mae Hong Son Loop, czyli pętli około 800 kilometrowej uznawanej za jedną z najlepszych tras motocyklowych w Azji Południowowschodniej. Ale temu poświęcę oddzielny wpis.

Z krótszych, jednodniowych tras motorowo-skuterowych, mogę polecić Samoeng Loop (czyt. Samyyng). To około 100km trasa wokół Doi Suthep, góry na której znajduję się słynna świątynia. Ale o tym też w oddzielnym wpisie.

Rower

dscf1396

Dość popularny środek lokomocji. Koszt wypożyczenia to około 50 Bahtów w górę (za MTB), choć niektóre hotele czy guesthousy oferują rowery za darmo, jeśli się u nich zatrzymacie. Minusem jest jednak brak ścieżek rowerowych i brak przestrzegania przepisów przez kierowców zarówno samochodów, jak i skuterów.

Segway

336321
© http://www.segwaygibbon.com

Segway to ostatnio popularny sposób służący bardziej do zwiedzania niż przemieszczania się po mieście. Ale na pewno ciekawy. Ceny wahają się od około 1.000 Bahtów za godzinę do 2.000 Bahtów za 2 godziny zwiedzania Chiang Mai wraz z przewodnikiem i całą grupą. O ile się orientuję, nie ma możliwości zwiedzania samemu.

Autobusy miejskie

Autobusy owszem istnieją, choć niewiele osób je widziało. Oficjalnie w Chiang Mai jest 6 lub 8 linii autobusowych. Pewności nie mam, bo zmienia się to dość często. Przejazd kosztuje około 15 Bahtów, ale nikt tak na prawdę nie wie, gdzie i kiedy takowy bus się zatrzyma. W każdym razie powinny jeździć, co 15 minut, w tym 2-3 linie z lotniska do okolic centrum. Dla zainteresowanych rozkład jazdy poszczególnych linii, choć nie wiem na ile aktualny.

bus-service

Ryksza

dscf1233

Alternatywą zwiedzania są również ryksze zwane Sam Looo, co oznacza trzy kółka. Obecnie nie pełnią one już tej samej roli, co kiedyś, bowiem zostały wyparte przez tuk-tuki i red trucki. Zwiedzanie miasta ok. 100-200 Bahtów od osoby za godzinę zwiedzania, jest nadal popularne. Czasem też za mniejszą sumę zawiozą gdzieś blisko. Są jednak baaardzo wolne. Najłatwiej można je znaleźć w okolicach bramy Tha Phe.

Jeśli macie jakieś pytania, co do komunikacji w Chiang Mai piszcie, a postaram się odpowiedzieć.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: